Dlaczego Ofka jest Ofką?










Od zawsze wiedzieliśmy, że będziemy mieli kota.
Ciekawskiego futrzaka plączącego się pod nogami.
Oboje też chcieliśmy aby to była ONA, kotka.
Gdy w książce, którą czytaliśmy pojawiła się postać małej, wrednej dziewczynki, która również była bardzo sprytna, asertywna i trochę złośliwa, wiedzieliśmy już jak będzie miała na imię nasza przyszła władczyni, bo przecież każdy kto ma kota wie, kto rządzi w domu, a kto jest tylko do usługiwania :).
Uzbroiliśmy nasze mieszkanie w karmę, miski, kuwetę i wszystkie inne kocie asortymenty i ruszyliśmy do schroniska. Obiecaliśmy sobie, że weźmiemy tylko jednego kota. Wiadomo, że po wejściu do schroniska chciałoby się przygarnąć wszystkie te zwierzaki.
Po odwiedzeniu kilku pokoi i spotkaniu z kilkudziesięcioma zwierzakami, nie mieliśmy wątpliwości, która kocica idealnie pasuje do cech opisanej wyżej postaci z książki. Przy podpisywaniu dokumentów w biurze pani była pełna podziwu, że zdecydowaliśmy się na szyldkredkę, bo przecież one bywają wredne.
To działo się w 2018 roku. Dziś nasza Ofka to wspaniała kotka , pełna energii. Wymaga poświęcenia jej dużo uwagi, ale oddaje to ze zdwojoną siłą. Cieszymy się, że nas wtedy wybrała.
Zapraszamy na pokład!
